Wszystkie trzy jesteśmy już po nagraniach do reportażu TVN UWAGA! o narkotykach w szkole i o narkotykach wśród dzieci i młodzieży. Było całkiem sympatycznie, a to za sprawą wspaniałej ekipy, która w profesjonalny sposób zrealizowała nagrania. Szczególne ważny był przyjazny klimat, który stworzył Pan redaktor Grzegorz Kuczek. Dzięki Jego nomen omen uwadze, mogły wybrzmieć istotne sprawy.
Jestem w kontakcie z Panią Małgorzatą z TVN, która obiecała powiadomić mnie o terminie emisji reportażu. Wstępnie przewidują ją po 20 października.
Najbardziej cieszy mnie, że przeprowadzono również wywiad z kierowniczką poradni Agnieszką Słowik.
Kiedy w 2007 roku zamieściłam moją stronę w internecie, myślałam miedzy innymi o tym, żeby wszyscy usłyszeli o grupach wsparcia, które pomagają rodzicom dzieci uzależnionych. Wtedy najchętniej zaprosiłabym całą Polskę do nas na grupę, zbierającą się jeszcze w budynku przy ul. Strumykowej 4. To było miejsce, które dało mi siły i trzymało na dobrym kursie do zdrowienia całej naszej rodziny. W trakcie terapii czułam potrzebę, żeby dyskutować z innymi rodzicami o naszych problemach, założyłam więc Forum Rodziców.
Nie zależy mi na dużej ilości wejść na te strony, bo każde nowe wejście oznacza przeżywanie przez kogoś tragedii. Mam jednak satysfakcję, że dzięki tym stronom również telewidzowie usłyszą o naszej wyjątkowej grupie wsparcia z Torunia.
czwartek, 10 października 2013
środa, 9 października 2013
Narkomania - leczenie do skutku
Dzisiaj przyszłam na grupę, żeby zwerbować rodziców do programu TVN UWAGA! A zaczęło się od tego bloga. Skontaktowała się ze mną Pani Małgorzata z TVN z propozycją wzięcia udziału w nagraniu do reportażu o narkotykach w szkole i o narkotykach wśród dzieci i młodzieży. W programie mają też wziąć udział dyrektorzy szkół, policjanci, terapeuci oraz młodzież, która ma problem z uzależnieniem, bądź miała w przeszłości, a teraz jest "czysta". Pani Małgorzacie zależy też na udziale rodziców dzieci uzależnionych, ze względu na element dydaktyczny. Chodzi o to, by inni rodzice, oglądający ten program, dowiedzieli się, że nie są jedyni i co mogą zrobić, żeby pomóc swojemu dziecku.
Przekazałam prośbę Pani Małgorzaty rodzicom, zaznaczając, że czasu na zastanowienie jest niewiele, bo do końca grupy wsparcia. Jutro bowiem przyjeżdża Pan redaktor Grzegorz Kuczek z ekipą TVN i chcą nakręcić materiał. Realizatorzy zapewniają anonimowość tym osobom, które nie będą chciały pokazać swojej twarzy. Żeby dodać innym odwagi, powiedziałam, że oprócz mnie zgłosiła się jeszcze jedna mama.
Nieco spóźniona przyszła na spotkanie Mama chłopaka, o którym pisałam >>TUTAJ<< Pamiętacie, że wtedy nie zamierzał pójść do ośrodka, w ogóle nie zakładał takiej opcji. Okazuje się, że determinacja rodziców i mądra decyzja jego samego sprawiły, że od trzech tygodni jest już w ośrodku koło Częstochowy! Kto wie, może i nasze informacje zwrotne skierowane wtedy do niego, wziął pod uwagę, kiedy zdecydował się na terapię w klejonym ośrodku.
Wszyscy chętni zabrali już głos, a Agnieszka przekazała informację, że Zarząd Towarzystwa planuje nazwanie sali, w której się spotykamy, imieniem Agnieszki i Henryka Kasprzyckich. Wszyscy z aprobatą przyjęli tę propozycję.
Kiedy już się rozchodziliśmy, podeszła do mnie jedna z Mam i zaproponowała, że udzieli jutro wywiadu. Będziemy więc we trzy, chyba, że ktoś jeszcze się zdecyduje i sam zadzwoni do Pani Małgorzaty z TVN UWAGA!, bo na tablicy podałam numer kontaktowy do niej.
Nieco spóźniona przyszła na spotkanie Mama chłopaka, o którym pisałam >>TUTAJ<< Pamiętacie, że wtedy nie zamierzał pójść do ośrodka, w ogóle nie zakładał takiej opcji. Okazuje się, że determinacja rodziców i mądra decyzja jego samego sprawiły, że od trzech tygodni jest już w ośrodku koło Częstochowy! Kto wie, może i nasze informacje zwrotne skierowane wtedy do niego, wziął pod uwagę, kiedy zdecydował się na terapię w klejonym ośrodku.
Wszyscy chętni zabrali już głos, a Agnieszka przekazała informację, że Zarząd Towarzystwa planuje nazwanie sali, w której się spotykamy, imieniem Agnieszki i Henryka Kasprzyckich. Wszyscy z aprobatą przyjęli tę propozycję.
Kiedy już się rozchodziliśmy, podeszła do mnie jedna z Mam i zaproponowała, że udzieli jutro wywiadu. Będziemy więc we trzy, chyba, że ktoś jeszcze się zdecyduje i sam zadzwoni do Pani Małgorzaty z TVN UWAGA!, bo na tablicy podałam numer kontaktowy do niej.
sobota, 28 września 2013
Kochany Henryk
Z wielkim smutkiem przekazuję wiadomość, że 28 września 2013 r. odszedł od nas ogromnego serca i kochany człowiek
HENRYK KASPRZYCKI
Razem ze swoją żoną Agnieszką, którą pożegnaliśmy dwa lata temu, tworzyli nierozerwalną parę.
środa, 21 sierpnia 2013
Narkomania - oszukiwanie samego siebie
Postanowiłam wstąpić na Jęczmienną 10, żeby wpłacić składkę członkowską i zdobyć aktualne adresy grup wparcia w innych miastach Polski, a przy okazji posiedzieć z rodzicami na grupie. Zwykle więcej słucham niż mówię, tym razem też tak było.
Chwilę po mnie przyszedł ojciec z synem, których pamiętam z pierwszych moich spotkań. Od tego czasu minęło 7 lat.
Na grupie było 10 osób, więc szybko przyszła kolej na nas spóźnialskich. Widać było, że chłopak ma ochotę coś powiedzieć. Kiedy prowadząca dzisiejsze spotkanie Bożena udzieliła mu głosu, powiedział, że oczekuje od nas pomocy, bo nie może porozumieć się z rodzicami. Zaczął opowiadać swoją historię. Na koniec ukrył twarz w dłoniach i ze zdziwieniem stwierdził:
- Zabrzmiało to tak, jakbym był uzależniony!
Był zaskoczony, bo przyszedł tu po nasze przyzwolenie na luzackie życie wspierane przez rodziców, z popijaniem piwa i popalaniem od czasu do czasu marihuany, a usłyszał prawdę od samego siebie.
- Jutro wybieramy dla ciebie ośrodek – powiedziała Bożena.
- Nie ma takiej opcji – brzmiała odpowiedź.
Zastanawiam się, ile czasu jeszcze upłynie, jakie straty będzie musiał ponieść, zanim zdobędzie się na najprostsze rozwiązanie, jakim jest zaangażowanie się w terapię. Jego Rodzice już dojrzeli do tego, żeby mu pomóc w podjęciu tej decyzji, czyli po prostu odetną się z wszelką pomocą, zanim on nie zdecyduje się na pójście do ośrodka.
Kiedy rozstawaliśmy się, na dworze było już ciemno. Życzyłam mu mądrych wyborów.
niedziela, 7 lipca 2013
Wakacyjne zagrożenia związane z inicjacją narkotykową - Audycja radiowa
Nie ma to, jak sprawnie działająca poczta pantoflowa, dzięki której, w ostatniej chwili, dowiedziałam się o audycji z udziałem rodziców z mojej grupy wsparcia: Ani, Pauliny i Bogdana. W studio radiowym była też Agnieszka Słowik - terapeutka, a jednocześnie kierowniczka Poradni "Powrót z U" w Toruniu. W cyklicznej audycji dla chorych, którą nadano na żywo ze studia Radio Maryja w Toruniu, poruszono temat bardzo na czasie, a mianowicie wakacyjne zagrożenia związane z inicjacją narkotykową dzieci.
Tutaj można odsłuchać tej audycji w całości:
Narkotyki - wakacyjne zagrożenia
Tutaj można odsłuchać tej audycji w całości:
Narkotyki - wakacyjne zagrożenia
środa, 6 marca 2013
Ból współuzależnienia
Sprawy organizacyjne sprawiły, że po długim czasie nieobecności pojawiłam się w Towarzystwie "Powrót z U" i przy okazji postanowiłam zostać na spotkaniu grupy wsparcia dla rodziców. To moja pierwsza grupa wsparcia w nowej siedzibie po przeprowadzce. Większość rodziców, to dla mnie nowe twarze, rozpoznałam cztery mamy z dawnego składu grupy.
Tradycyjnie rozejrzałam się za materiałami edukacyjnymi rozłożonymi na stołach. Zainteresował mnie artykuł Katarzyny Kurza „Zaburzenia w funkcjonowaniu psychologicznym kobiet współuzależnionych”. Opisane w tym artykule badania wskazują na zachowania charakterystyczne dla kobiet współuzależnionych, takie jak nadmierna kontrola osoby uzależnionej przy jednoczesnej skłonności do ponoszenia konsekwencji jej uzależnienia. Dalej opisano stany emocjonalne, jakich doświadczają osoby współuzależnione: lęk, gniew, poczucie winy, krzywdy i strachu. Osoby współuzależnione charakteryzują się umiarkowaną kondycją psychiczną: mają osłabione chęci do życia i zarazem wykazują tendencję do rezygnacji z działania. Ulegają poczuciu bezradności, niemocy i pogrążania się. Często towarzyszy im poczucie beznadziejności, barku perspektyw i możliwości zmiany na leprze. Ponadto brakuje im pewności siebie i czują się pozbawione wpływu na własne życie. Osoby współuzależnione czują się zagubione i bezradne wobec tego co je spotyka. Nie rozumieją, co dzieje się w ich życiu, postrzegają jest, jako nieuporządkowane i nieprzewidywalne. Osoby takie cechuje również niższa motywacja do działania. Wyjście z pułapki współuzależnienia utrudnia myślenie magiczno-życzeniowe. Żyjąc w świecie złudzeń osoby współuzależnione oczekują, że ich miłość i cierpliwość spowoduje zaprzestanie picia i brania osoby uzależnionej.
Wyjście ze współuzależnienia utrudnia przekonanie, że „brudy pierze się we własnym domu” oraz brak wiary w skuteczną pomoc innych ludzi czy instytucji. Takie schematy myślowe uniemożliwiają szukanie pomocy, a wynikają prawdopodobnie z braku wiedzy o uzależnieniach.
Tradycyjnie rozejrzałam się za materiałami edukacyjnymi rozłożonymi na stołach. Zainteresował mnie artykuł Katarzyny Kurza „Zaburzenia w funkcjonowaniu psychologicznym kobiet współuzależnionych”. Opisane w tym artykule badania wskazują na zachowania charakterystyczne dla kobiet współuzależnionych, takie jak nadmierna kontrola osoby uzależnionej przy jednoczesnej skłonności do ponoszenia konsekwencji jej uzależnienia. Dalej opisano stany emocjonalne, jakich doświadczają osoby współuzależnione: lęk, gniew, poczucie winy, krzywdy i strachu. Osoby współuzależnione charakteryzują się umiarkowaną kondycją psychiczną: mają osłabione chęci do życia i zarazem wykazują tendencję do rezygnacji z działania. Ulegają poczuciu bezradności, niemocy i pogrążania się. Często towarzyszy im poczucie beznadziejności, barku perspektyw i możliwości zmiany na leprze. Ponadto brakuje im pewności siebie i czują się pozbawione wpływu na własne życie. Osoby współuzależnione czują się zagubione i bezradne wobec tego co je spotyka. Nie rozumieją, co dzieje się w ich życiu, postrzegają jest, jako nieuporządkowane i nieprzewidywalne. Osoby takie cechuje również niższa motywacja do działania. Wyjście z pułapki współuzależnienia utrudnia myślenie magiczno-życzeniowe. Żyjąc w świecie złudzeń osoby współuzależnione oczekują, że ich miłość i cierpliwość spowoduje zaprzestanie picia i brania osoby uzależnionej.
Wyjście ze współuzależnienia utrudnia przekonanie, że „brudy pierze się we własnym domu” oraz brak wiary w skuteczną pomoc innych ludzi czy instytucji. Takie schematy myślowe uniemożliwiają szukanie pomocy, a wynikają prawdopodobnie z braku wiedzy o uzależnieniach.
środa, 19 grudnia 2012
Wigilia 2012
Wigilia to wyjątkowy czas spotkań z najbliższymi. Nie mogło, więc nas zabraknąć na tradycyjnej świątecznej Wigilii w Towarzystwie "Powrót z U". Razem z mężem przybyliśmy na kolację wigilijną, która po raz pierwszy odbyła się w nowej siedzibie Towarzystwa przy ul. Jęczmiennej 10 na trzecim piętrze. Przyjemnie było spotkać się z dobrymi znajomymi na dobrej kolacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

